4Developers 2017

To był bardzo bardzo ale to bardzo długi dzień.

Trudne początki

Co może być trudnego w dojeździe rano z Zabrza do Katowic? Hmm większość powie, że nic. Dzisiaj na własnej skórze przekonałem się, że z jednego przystanku autobusowego, ta sama linia może jechać w dwa różne kierunki. Tak, wsiadłem w ten zły… No ale przecież chill, 5 rano, godzina do odjazdu pociągu, a ja jestem na jakimś odludziu, chyba w rudzie śląskiej. Na szczęście jedyne 80 zł wydane na taksówkę i byłem w pociągu. Istny koszmar!

No ale to miała być relacja z konferencji więc zacznijmy.

Sama konferencja od samego początku robiła na mnie spore wrażenie. Ilość uczestników ~1500, 14 ścieżek tematycznych. Bardzo byłem ciekaw czy organizatorzy podołają temu szalenie trudnemu zadaniu.

Rejestracja

Na wstępie, genialna sprawa z tym, że była możliwość wcześniejszego odebrania wejściówki, nie w dniu samego wydarzenia. Wydaje mi się że dzięki temu zabiegowi czekaliśmy w kolejce jedynie parę minut! Jak na tyle osób zarejestrowanych, rewelacja!

Konferencja znajdowała się w hotelu niedaleko lotniska Chopina. Bardzo dobry dojazd ale… jednak to jest ponad 1500 osób i nie wydaje mi się, że to był odpowiedni obiekt na taką rzeszę ludu. Później jednak sobie pomyślałem, że mało jest takich miejsc odpowiednich do tego typu imprez, więc postanowiłem nie pastwić się nad tym aspektem.

Prelekcje

To po co tu przyjechałem a więc wiedza, dużo wiedzy.

Consumer-Driven Contractsna ten wykład niestety nie udało mi się zdążyć, byłem jedynie na ostatnich 10 minutach, a szkoda bo po pytaniach jakie padały w tym czasie, odniosłem wrażenie, że bardzo ciekawy temat poruszył Jędrzej.

Public enemy No. 1, mid-sized building blocks and hexagonal architecture in real life – Bardzo ciekawa prezentacja, pokazująca jak komponować, organizować nasz projekt. Niestety wydaje mi się, że problemem z tą prezentacją było zbyt mocne przywiązanie do technologii. Jakub prezentował wszystko na przykładach z Javy. Wydaje mi się, że było tego za dużo, jednak ścieżka architektury powinna wystawać ponad szczegóły implementacje danego języka czy frameworka.  Oczywiście nie miałem większego problemu zrozumieć jaki był ogólny przekaz tej prezentacji ale lekki niesmak pozostał.

Azure Service Fabric czyli wszędobylskie mikroserwisy – Tak jak już kiedyś wspominałem, nie za bardzo lubię tego typu prezentacje. Lubię prezentacje nastawione na problem, a nie na produkt. Ale poszedłem na nią aby „liznąć” troszkę tej technologii. Dużo o niej słyszałem od kolegi Szymona i postanowiłem zobaczyć co to takiego. Tym razem się nie zawiodłem. Rzetelnie poprowadzona, ciekawa prezentacja. Zdecydowanie na plus.

.NET Core w 2017 – Łukasz przekazał nam usystematyzowaną wiedzę na temat tego wszystkiego co się dzieje w MS w obrębie .NET. Jak wszyscy wiemy dzieje się sporo, i tego dobrego i złego. Super, że chciało mu się to wszystko ogarnąć i przekazać nam w tak dobry sposób!

Obiad – jak do tej pory byłem całkiem dobrze nastawiony, to jak przyszedł moment obiadu to jakoś wszystko przestało mieć znaczenia. To wszystko co wyżej pisałem słabawa lokalizacjia i milion ludzi sprawiło, że obiad przerodził się w jeden wielki dramat. Kolejki były wszędzie i nie wiadomo było gdzie stać. Niestety ale ten punkt uważam za najsłabszy w całym dniu. Choć sam obiad bardzo smaczny 😉 ale tu były bardzo skrajne opinię wśród kolegów również.

Ale poniżej kolejna duży minus.

JIT me baby one more time – Kurde w sposób w jakiś rozeszła się informacja o przesunięciu tej prelekcji godzinę wcześniej, dawał wiele do życzenia. Pytanie do organizatorów. Czy było jakieś info o przesunięciu na twiterze? Ja nie widziałem. Przecież to jest główne medium przekazu obecnie. Nawet mieliście taki telewizor co pokazywał „ćwierknięcia” Kurczę wiele osób czekało na występ Jarka. I jak przyszli to dowiedzieli się, że był godzinę wcześniej. C’mon!

Co do samej prezentacji – po raz kolejny najwyższy poziom! chapeau bas! Mimo, że nie siedzę w Javie, a w .NET poszedłem na tą prezkę. Ze względu właśnie na Jarka, a także na tematykę. Chciałem wiedzieć jak to „u Was” się robi. Było bardzo dobrze. Szkoda tylko, że tak krótko.

The only thing that matters – Szymon zapewniał, że będą żarty i będzie lepiej niż na BoilingFrogs (chociaż uważam, że było bardzo dobrze nic nie brakowało). Żart z krową mega! Sama prezentacja też wydaje mi się lepsza. Wiele kwestii zostało rozwiniętych dzięki czemu to co mówił Szymon było łatwiejsze do przyswojenia. Takich prezentacji powinno być zdecydowanie więcej. Mniej nowości z nowych Angularów więcej technicznych rzeczy proszę! Jedyną rzecz, i tu nie wiem do kogo to adresować. Zarówno część widowni jak i pewnie sam Szymon odczuł to, że ta prezentacja nie była o .NET!!!!!!!!!!!! i nie wiem czemu była na tej ścieżce. Naprawdę. Zdecydowanie lepiej by się wpasowała w jedną ze ścieżek Arch.

Po tej prezentacji naszło mnie takie zmęczenie, że już nie uczestniczyłem w pełnych prelekcjach. Chodziłem po salach i słuchałem po parę minut każdej. Z tego co zaobserwowałem to, że poziom był naprawdę wysoki. Dużo technicznych prezentacji, poruszających ciekawe problemy wydajnościowe, architektoniczne. Bardzo fajnie.

Na koniec został panel dyskusyjny Bottegi. Panowie, nieźle nieźle, trzeba przyznać, że bardzo dobrze się Was słucha. Dodatkowo publika była bardzo chętna do zadawania dobrych pytań! Szkoda tylko, że nie było Sławka Sobótki ;(

Podsumowanie

Wyjeżdżałem z Warszawy z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony bardzo dobre prelekcje, dużo się dowiedziałem. Spotkałem kupę znajomych, przeprowadziłem sporo ciekawych rozmów. Z drugiej strony ten tłok i lekkie kłopoty organizacyjne – głównie obiad. Mimo wszystko uważam, że konferencja była dobra. Tylko nie wiem czy iście w tak dużą ilość osób jest dobrym pomysłem, no ale to już nie ode mnie zależy. Na pewno zjawie się za rok !