Gotowane żabki

161Jak to mówią praktyka czyni mistrza, idąc z duchem tego przysłowia postanowiłem napisać słów kilka o konferencji BoilingFrogs która odbyła się w ten weekend.

O konferencji dowiedziałem się stosunkowo niedawno, parę dni przed kupnem biletu, z tego tez powodu nie miałem jakiś specjalnych oczekiwań co do niej. Lecz szybki rzut oka na agendę i już wiedziałem że może być nieźle. Zacznijmy więc:

Rejestracja

Organizatorzy mówili że było koło tysiąca uczestników (sic!), i wiecie co? albo kłamali (nie wydaje mi się) albo doprowadzili proces rejestracji do perfekcji. Zjawiliśmy się na miejscu około godziny 8:30 z przekonaniem że będzie dramat, kolejki, ścisk pełno ludzi. Jakie było nasze zdziwienie jak zostaliśmy obsłużenie w niecałe 3 min. Perfecto. Skala, to jest dobre słowo. jak jest dużo osób to musi być dużo stanowisk rejestracyjnych, tym powinni się kierować min. organizatorzy konferencji DeveloperDays (rejestracyjny koszmar).

Jedzonko

Stosunkowo niski koszt konferencji nie nastawiał mnie na jakieś mega jedzenie. Po raz kolejny moje przeczucia były mylne. Jeżeli chodzi o dostępność kawy, przekąsek i dostęp do obiadu ( wiadomo jakieś kolejki muszą być) było bardzo dobrze. Kolejna piątka.

Prelekcje prelekcje jeszcze raz prelekcje

Clean architecture: co z tego możesz wziąć dla siebie? Mariusz Sieraczkiewicz – Szedłem na tą prelekcję z otwartą głową, nie wiedziałem czego się spodziewać, Mariusza nie znałem wcześniej. Szczerze mówiąc nie porwało mnie to niestety. Od początku nietrafiona byłą dla mnie i nie pasująca do całości anegdota do AI, a później nie było lepiej. Podstawy podstaw, niestety nic ciekawego nie potrafiłem wynieść z tej prezentacji. Nie wiem czemu, teoretycznie było wszytko co miało być, dobra dykcja, porządne slajdy, no ale sam content jakimś taki mizerny w moim odczuciu.

Back to forgotten roots Mariusz Gil – bardzo ciekawa osoba, dobrze mi się Mariusza słuchało. Na tyle dobrze że nie pamiętam o czym mówił ;D

Deweloper na detoksie Michał Płachta – ciekawie ciekawie, bardzo fajna forma prowadzenia prezentacji. Problem wyborów jakie podejmuje każdy developer sprowadzony do postaci pikselowego Jana. Super. Tylko szkoda że w końcu nie padła odpowiedź jaki wybór powinien Jan wybrać.

SLA i utrzymanie mikroserwisów Jakub Kubryński – Jakuba kojarzę już z jakieś konferencji ale nie pamiętam dokładnie jakiej. Bardzo dobra dykcja, prezencja i przygotowanie. Temat? hmm dla osób które siedzę w mikroerwisach może wydawać się banalny, oczywisty, taka osoba możliwe że mało co wyciągnie z tej prezentacji, poza paroma ciekawostkami. Dla mnie? Jako laik w sprawie mikro-serwisów muszę stwierdzić, że jak zaczynasz przygodę z tym podejściem, zobacz sobie prezentację. Wiele .tych banałów było wytłumaczone w porządny sposób z przykładami.

Data i czas dla programistów Michał Pipa – do tej prezentacji podszedłem sceptycznie, nie chciałem na nią iść bo wydawało mi się, ale nuda, chciałem iść na równoległą prelekcję z testami jednostkowymi. Jakież było moje zdziwienie po zakończeniu. No słów brak. Zaczynając od samego prowadzącego Michała, kurde taks obie wyobrażam gościa od Linucha, hejt na Windows przede wszystkim. Wysokie poczucie humoru połączone z ogromną wiedzą. A sam temat, tyle rzeczy to na całej konferencji nie dowiedziałem się co na tej prelekcji. Super.

The only thing that matters Szymon Kulec – człowiek z którym niejeden marzy pracować. Takiej wiedzy to jeszcze u nikogo nie widziałem. Poznałem Szymona na dotnetconf, gdzie mówił o programowaniu współbieżnym, wtedy już wydawało mi się że to demon wiedzy. Tak jak wtedy nie zawiodłem się, zdecydowanie najtrudniejsza prezentacja na konferencji. Poruszenie kwestii o których większość developerów nawet nie myśli. Przestawiona została w naprawdę przystępnej formie.

Memento Memori Konrad Kokosa – również czekałem bardzo na to co powie nam Konrad. Kolejna osoba która w moich oczach „wymiata”, jak po Szymonie nie do końca wiedziałem o czym będzie mówił, tak u Konrada to był pewnik Internals internal internals. Tak też się stało, 45 min przykładów i ciekawostek które na pewno otworzą mi oczy.

Podsumowanie

Zaskoczenie, to mało powiedziane, naprawdę jechałem tam z nastawieniem że ok, będzie spoko, ale to co tam zobaczyłem, ile ludzi poznałem przerosła moje najskrytsze oczekiwania. Super było też spotkać parę osób z naszego DevSlacka ;D A za tydzień Wroc# zobaczymy, poprzeczka w tym roku bardzo wysoko podniesiona.